|
Czy Wy wiecie co się stało?!
Czy wie Gawiedź, Pani, Pan?
Jakby zdarzeń było mało!
Jubileusz! Pełen kram!
Nagle! Zaskrzypiały deski strychu.
"Chodźcie, sprawdźcie..." szepczą cicho.
U zebranych brak uśmiechu...
Toż to chyba jakieś licho!
Poszedł belfer i belferka
za skrzypiących desek dźwiękiem.
Patrzą - coś to na nich zerka!
I okryli się... No słuchaj! Lękiem!
Nic strasznego w tym nie było,
jak się później okazało.
A coś "więcej" się zdarzyło,
magicznego coś się stało...
Belfrom krwinki w żyłach mrożąc,
Ukazała się w promieniach słonka,
Już nie w rymach, ale prozą,
"Legenda Szkolnego Dzwonka".
Zachęcamy więc serdecznie,
byście siedli, przeczytali
i poczuli się bajecznie!
No, i dalej też "posłali"
 |